Blog Wyższej Szkoły Logistyki w Poznaniu Logi(sty)cznym okiem Teoria ograniczeń w ferworze przygotowań przedświątecznych

Teoria ograniczeń w ferworze przygotowań przedświątecznych

201512Sty

Święta święta… i jak zwykle mamy styczeń. Wracając jednak do okresu przedświątecznego - czy myśleliście intensywnie o logistyce? Ja starałem się pilnować, nie myśleć. Nie udało się. I tą porażką chciałbym się z Wami podzielić.

Nie chcę pisać o zakupach przedświątecznych, kolejkach, pytaniach czy po świętach można zwrócić zakup, karpiach uduszonych lub trafionych toporkiem, zbyt dużych choinkach lub zbyt małych samochodach, braku śniegu czy reklamach telewizyjnych.

Chcę się podzielić z Wami spostrzeżeniem z zakresu logistyki produkcji, a szczegółowo z wykorzystania teorii ograniczeń. Zawsze ochoczo biorę udział w przygotowaniach do świąt, szczególnie w tych przygotowaniach, które mają miejsce w kuchni. Nie żebym świetnie gotował i tworzył na boku lifestylowy blog o gotowaniu (taki ma w naszym kraju już prawie każdy) po prostu uwielbiam ten klimat i nie przepadam za sprzątaniem.

Idąc do meritum. Przygotowywanie potraw to nic innego jak proces produkcyjny w skali mikro (chyba, że ktoś ma dużą rodzinę lub jest łasuchem). Ograniczony czas (prawie wszystko musi być świeże więc przygotowywane ostatniego dnia), ograniczone zasoby, a zadań bez liku. Jak zatem ze wszystkim zdążyć i być dobrym dla naszej planety czyli nie marnować energii? Jaki sprzęt kuchenny zużywa najwięcej energii? Bez wątpienia piekarnik. Piekarnik to taki mały piec hutniczy schowany w naszej szafie. Aby zaoszczędzić energię (przy założeniu, że nie chcemy uraczyć naszych gości surowym ciastem) musimy zagwarantować mu pełne wykorzystanie, czyli zawsze w środku coś musi się piec. Nie możemy też pozwolić na kilkukrotne włączenie i wyłączanie piekarnika bo wówczas tony dwutlenku węgla z elektrowni w Bełchatowie powodują, że w czasie świąt nie pada śnieg. I tutaj dochodzimy do teorii ograniczeń (TO). Jeśli nie wiecie na czym polega to najwyższy czas uzupełnić wiedzę a tymczasem skrócony kurs. Zgodnie z TO każdy system posiada ograniczenie, które limituje jego wydajność. Aby system mógł działać ze swoją maksymalną wydajnością konieczne jest wykorzystanie w 100% zdolności ograniczenia.

Niech naszym ograniczeniem będzie piekarnik. Nie może on mieć przerwy w pracy. Jak zatem zaplanować działania aby osiągnąć cel? Przyda nam się narzędzie znane z TO o nazwie Werbel-Bufor-Lina (w oryginale Drum-Buffer-Rope – DBR)*.

Werbel to rytm pracy ograniczenia czyli piekarnika. Robimy listę potraw, które będą musiały korzystać z piekarnika i wpisujemy ile czasu w nim spędzą. Ustalamy kolejność pieczenia w ten sposób, aby pierwszą była potrawa o najdłuższym czasie pieczenia (chyba, że kuchenne zasady podają inną kolejność – wówczas im zaufajmy).

Bufor to rezerwa czasu jaką mamy lub zestaw potraw przygotowanych do włożenia do piekarnika. Aby ustalić jego wielkość szacujemy czas przygotowania każdej z potraw do postaci, w której trafia ona do piekarnika. Pomijamy pierwszą potrawę z listy (na pewno musimy ją przygotować zanim włączymy piekarnik) i obliczamy różnicę pomiędzy czasem pieczenia a czasem przygotowania. Jeśli różnica jest dodatnia zapamiętujemy ją i dodajemy ją do czasu pieczenia kolejnej potrawy z listy. Jeśli ujemna, to musimy działać z wyprzedzeniem. Brakujący czas to konieczność przygotowania elementów potrawy przed włączeniem piekarnika. Tą sekwencję przeprowadzamy aż dojdziemy do ostatniej pozycji z listy.

Lina to mechanizm sprawdzający czy wykonujemy wszystkie operacje dostatecznie szybko aby napełniać bufor zgodnie z planem. Warto tutaj pamiętać, że w kuchni wykorzystujemy różne zasoby i może się okazać, że mikser, miska lub forma do ciasta będą naszym kolejnym ograniczeniem. Co wówczas…? Wracamy do werbla i przechodzimy podaną procedurą po raz kolejny..

Voilà

Jeśli ekolodzy mają rację to chyba niewielu z Was zastosowało się do moich porad, bo w te święta śnieg... tu niech każdy sobie sam dopowie.  

Będący cały czas pod wrażeniem świątecznych makowców i innych słodkości Michał Adamczak.

 

* zaprezentowane wyjaśnienie metody DBR nie jest ujęciem klasycznym, to świadoma interpretacja autora na potrzeby świąt i piekarnika

 

Komentarze

Informacje o autorze

mgr inż. Michał Adamczak
mgr inż. Michał Adamczak

Asystent w Katedrze Systemów Logistycznych Wyższej Szkoły Logistyki, administrator platformy e-learningowej WSL, od niedawna bloger logistyczny, absolwent Politechniki Poznańskiej. Zawodowo oprócz prowadzenia zajęć dla studentów zajmuje się modelowaniem i symulacją procesów logistycznych, autor ponad 40 publikacji naukowych i popularno-naukowych, realizator grantów badawczych oraz projektów edukacyjnych i szkoleniowych współfinanso- wanych przez Unię Europejską. Czas wolny spędza aktywnie ze swoją rodziną poznając świat i uprawiając sporty.