Blog Wyższej Szkoły Logistyki w Poznaniu Logi(sty)cznym okiem Ekologistyka – czyli jak działa systemowa gospodarka odpadami

Ekologistyka – czyli jak działa systemowa gospodarka odpadami

201519Sty

Chciałbym się z Wami podzielić moimi ostatnimi spostrzeżeniami na temat funkcjonowania gospodarki odpadami (teoretycznie zorganizowanej w sposób systemowy). Otóż po zmianach wprowadzonych tzw. „ustawą śmieciową” z dnia 1 lipca 2013 każdy obywatel Rzeczpospolitej Polskiej (oraz podmioty gospodarcze) powinien wnosić opłatę za gospodarowanie odpadami, zwaną powszechnie podatkiem śmieciowym.

Jako przykładny obywatel opłacam ten nowy podatek w kwocie 12 zł miesięcznie (zgodnie z wytycznymi GOAP). W ramach tej opłaty, firma świadcząca usługi komunalne na rzecz GOAP odbiera ode mnie odpady sortowane (tworzywa sztuczne, szkło, makulatura) odpady niesortowane, a jeśli zajdzie taka potrzeba również odpady zielone. Z racji pory roku pojawiła się u mnie konieczność skorzystania z tej możliwości. Nie będę przecież palił liści i bawił się w nadawanie sygnałów dymnych.

Zgrabiłem liście, zapakowałem w zakupione worki i zgłosiłem do firmy świadczącej usługi komunalne na rzecz GOAP dla terenu, w którym mieszkam, potrzebę odebrania ode mnie odpadów. Wytargałem worki przed bramę i czekam…..Wracając z pracy widzę, że zabrano tylko jeden worek. Nie zastanawiając się długo zadzwoniłem kolejnego dnia do operatora i dowiedziałem się, że odbierane są tylko i wyłącznie odpady zielone w przezroczystych workach (sic!). Jeżeli chcę mogę otrzymać jeden taki worek. Jeden worek na liście wystarczyłby do zapakowania igieł z choinki, która ozdabiała dom na święta, a nie do zgrabionych liści z kilku kilkudziesięcioletnich drzew. Jednym słowem - to nie jest rozwiązanie dla mnie.

2015_01_19_liscie_blog.jpg

Kupienie worków przezroczystych większych niż te, do których pakuje się zakupy nie jest zadaniem łatwym. Mnie się nie udało (a może byłem zbyt mało zdeterminowany). Zadzwoniłem więc ponownie do operatora usług komunalnych i dowiedziałem się, że mam wystawić te worki wraz z odpadami niesortowanymi. Znów wytargałem worki przed bramę (schowałem je, aby żaden dowcipniś nie dowiedział się ile czasu zajmuje mi zgrabienie zgniłych liści z ulicy). Czekam…. No i…. Okazuje się, że i tym razem moje liście nie wybrały się w podróż śmieciarką. Lekko zirytowany znów chowam worki i dzwonię do przedsiębiorstwa usług komunalnych. Oto stenogram rozmowy:

Operator usług komunalnych (OUK) (miły głos w słuchawce): Liście nie pojechały, ponieważ to odpady zielone i muszą być wyrzucane z odpadami zielonymi.
Ja: No wie pani ale to worki.
OUK: Może Pan otrzymać jeden worek.
Ja: Na samo słowo worek reaguję już alergicznie ale spokojnie. Mam kilkanaście WORKÓW liści jeden mnie nie urządza.
OUK: W takim razie jedyne co możemy zrobić to zabrać te WORKI z odpadami zmieszanymi. Śmieciarka wracając do bazy przyjedzie do Pana i je zabierze.

I tak właśnie moje liście zamiast na kompost trafiły… No właśnie, dobre pytanie… Ciekawe gdzie one trafiły? A wszystko dlatego… "bo WOREK nie był przezroczysty”. Oczywiście rozumiem, zasadność worków przezroczystych i inne konsekwencje, jednak w tym całym idealnie zorganizowanym systemie zabrakło jednego elementu. Nomen omen WORKÓW :)

Zacząłem pisać ten post jeszcze w 2014 roku jesienią (wiem długo to trwało). Okazało się, najwidoczniej że nie tylko ja zauważyłem ten bezsens i na rok 2015 otrzymałem już od GOAP worki dostosowane do zbiórki selektywnej odpadów zielonych. Otrzymałem dwa worki. Raz w miesiącu mogę je oddać w ramach zbiórki odpadów segregowanych. Jeśli oddam dwa, otrzymam od ekipy sprzątającej ponownie dwa worki. Jeśli nie oddam żadnego - nie otrzymam żadnego. Proste! Ale hmmm… liście zgrabia się na jesień. Wrzesień, październik, listopad – to trzy miesiące, a więc sześć worków. Hmmmm… znów będzie problem, bo liści mam więcej.

Mam trzy rozwiązania:
1. Zetnę drzewa liściaste.
2. Zacznę magazynować liście i w zimie odgarnę śnieg i zapakuję je (to co z nich zostało) do worków. 
3. Sam zrobię wielki kompost i na wiosnę będę sprzedawał próchnicę.

Michał Adamczak

 

Komentarze

Informacje o autorze

mgr inż. Michał Adamczak
mgr inż. Michał Adamczak

Asystent w Katedrze Systemów Logistycznych Wyższej Szkoły Logistyki, administrator platformy e-learningowej WSL, od niedawna bloger logistyczny, absolwent Politechniki Poznańskiej. Zawodowo oprócz prowadzenia zajęć dla studentów zajmuje się modelowaniem i symulacją procesów logistycznych, autor ponad 40 publikacji naukowych i popularno-naukowych, realizator grantów badawczych oraz projektów edukacyjnych i szkoleniowych współfinanso- wanych przez Unię Europejską. Czas wolny spędza aktywnie ze swoją rodziną poznając świat i uprawiając sporty.